reklamuj się na portalu biznesowo.org.pl     skontaktuj się z redakcją    skrócona mapa portalu
pozycja                                                                      pozycja
    Strona główna         Aktualności rynkowe        Inwestycje         Firma i biznes      Przegląd produktów finansowych      Zarządzanie finansami     pozycja  pozycja
    Włosi przenieśli swoją fabrykę do Polski. "Firem" ucieka przed kryzysem gospodarczym na południu Europy →     Norwegia nie chce przystąpić do UE →
 
 

Temat na forum: Kredyt na mieszkanie czy jednak wynajem? Dylemat młodego człowieka


margin

Najważniejsze dyskusje, Temat z dnia: 11-08-2013 | założył: Eryk

« Polacy wycofują oszczędności z lokat                                  Polski rynek nieruchomości nienasycony »

Pytanie czytelnika: Mam 28 lat i jestem "świeżym" małżonkiem. Zastanawiam się z żoną nad przeprowadzeniem się do własnego mieszkania - nie wiemy jednak czy wybrać mieszkanie na wynajem, czy jednak podpisać cyrograf z diabłem kredyt hipoteczny na te 25 lat (!). Cały czas sugeruję żonie, żebyśmy wybrali wynajem, ponieważ ten pozwala nam na wysoki komfort i mobilność - w razie gdybym znalazł lepszą pracę, to możemy się w każdej sytuacji przenieść do nowego miejsca. Hipoteka to jednak dość duże zobowiązanie i nie jestem pewien czy rzeczywiście chciałbym się takiego podjąć. Możecie mi coś poradzić? Chętnie wysłucham osób, które stoją przed podobnym dylematem lub właśnie podjęły konkretną decyzję. Z góry dzięki za wszystkie odpowiedzi. Tomasz88. drukarnia Poznań ,

margin

Na pytanie użytkownika odpowiedzieli: (komentarze: czytelnicy 4):

W tej chwili dodawanie nowych komentarzy zostało wyłączone. ,

użytkownikProfil: gość (aktywność: czytelnicy 2)

Powiem Ci, że przed taką decyzją trzeba się naradzić z rodziną - i tak w ogóle to daj sobie trochę czasu, nie spiesz się, bo jak weźmiesz kredyt na 25 lat to już nie masz możliwości wycofania się. Mimo wszystko gdybym ja stał przed taką decyzją to też wybrałbym wynajem, ale to być może dlatego, że jestem sam i nie mam żadnych zobowiązań i pracuję tam gdzie aktualnie jestem (mała jednoosobowa działalność gospodarcza, którą mogę prowadzić w dowolnym miejscu i czasie; potrzebny tylko Internet, ale nie o tym). Kredyt to tak jak trafnie napisałeś "cyrograf" na ćwierć wieku.

użytkownikProfil: gość (aktywność: czytelnicy 5)

Niby cyrograf, ale jak ktoś jest zdecydowany założyć rodzinę, to nie wierzę, że będzie migrował po Polsce z miesiąca na miesiąc. Moim zdaniem znacznie lepszym wyborem będzie kredyt, bo po tych 20-25 latach spłacania rat, mieszkanie jest już Twoje i masz jakiś majątek, którym możesz zarządzać. Poza tym mieszkania pod wynajem nigdy nie będziesz traktował jako "domu" i azylu, który możesz urządzić wedle własnego gustu. Wybrałbym zdecydowanie kredyt - ja po 10 latach jestem już w połowie swojej hipoteki, nie jest wcale tak źle.

użytkownikProfil: gość (aktywność: czytelnicy 1)

Pewnie, że mieszkanie pod wynajem - po co rozpychać kiesę tłustym bankierom - poza tym tak jak wspominałeś, możesz przenosić się z miejsca na miejsce właściwie w dowolnym momencie. Podpisanie umowy na kredyt hipoteczny kojarzy mi się z podpisaniem aktu połowę życia - nie wyobrażam sobie życia z takim zobowiązaniem przez 25 lat - to prawie połowa życia, a już z pewnością połowa tej "dorosłej" części. Zastanów się dwa razy zanim ktoś będzie próbował przekonać cię do kredytu.



margin


 
szukaj nas na facebooku



warto przeczytać

punkt Firmy usługowe nie radzą sobie w kryzysie  →

punkt Centra wyludniają się →

punkt Polski system edukacji nieskuteczny
 
biznesowo stopka

Copyright © 2013 kopiowanie materiałów bez zgody redakcji zabronione

biznesowo.org.pl | reklamuj się | redakcja | kontakt